Kodeks karny rozstrzyga to zagadnienie precyzyjnie: przestępstwem jest utrwalanie cudzej rozmowy przez osobę, która nie uczestniczy w jej przebiegu. Bezprawne jest także udostępnianie takiego nagrania osobom trzecim oraz instalowanie urządzeń podsłuchowych w miejscach, gdzie odbywają się prywatne konwersacje.
Gdy jesteś stroną konwersacji, jej treść nie ma charakteru tajnego wobec ciebie, więc możesz zapisać jej przebieg bez ryzyka odpowiedzialności karnej. Dotyczy to również sytuacji, gdy celem nagrania jest zabezpieczenie informacji, do których masz uprawnienie, na przykład w procesie sądowym lub postępowaniu administracyjnym.
Nagrywanie bez uprzedzenia rozmówcy może prowadzić do naruszenia dóbr osobistych, zwłaszcza gdy nagranie zostaje upublicznione lub wykorzystane w sposób szkodzący drugiej osobie. Sąd ocenia to indywidualnie: bada, czy faktycznie doszło do naruszenia dóbr osobistych, czy nagranie zostało upublicznione oraz czy sposób jego pozyskania razi nieuczciwością procesową. Gdy konwersacja toczyła się między pracownikiem a przełożonym i dotyczyła spraw służbowych, zapis może zostać dopuszczony jako dowód, a nagrywający, o ile był uczestnikiem, nie odpowie karnie, mimo że nie uzyskał uprzedniej zgody.
Sąd uwzględnia także doniosłość dowodu dla sprawy (czy w inny sposób można ustalić fakty), jego wiarygodność oraz wpływ na merytoryczne rozstrzygnięcie sporu. Jeżeli nagranie stanowi jedyny środek dowodowy pozwalający ustalić okoliczności faktyczne, sąd może je dopuścić nawet wtedy, gdy zostało wykonane bez poinformowania rozmówcy, przy założeniu, że nagrywający był uczestnikiem rozmowy.
Przepisy karne kwalifikują jako przestępstwo utrwalanie cudzej rozmowy przez osobę, która nie jest jej uczestnikiem. Dotyczy to nie tylko samego nagrywania, ale również instalowania urządzeń podsłuchowych, ich posiadania w celu nieuprawnionego pozyskiwania informacji oraz udostępniania nagrań osobom postronnym.
Kodeks przewiduje karę ograniczenia wolności albo karę pozbawienia wolności do lat dwóch. Przy działaniu z premedytacją, na przykład w celu wymuszenia określonego działania od rozmówcy lub szantażu, sankcje mogą być surowsze. Taki zapis zwykle nie zostanie uznany za dopuszczalny dowód w sądzie, chyba że jego użycie jest niezbędne dla ustalenia prawdy materialnej, a sposób pozyskania nie razi w sposób oczywisty zasadami współżycia społecznego. W wyjątkowych sytuacjach sąd, kierując się interesem wymiaru sprawiedliwości, może przyjąć takie nagranie jako materiał procesowy.
Wniosek: nagrywana osoba może wystąpić z pozwem o naruszenie dóbr osobistych, domagając się usunięcia skutków naruszenia, zapłaty zadośćuczynienia lub odszkodowania, jeśli nagranie zostało upublicznione lub wykorzystane w sposób godzący w jej dobra.
Nagrywający, który jednocześnie uczestniczy w rozmowie, nie poniesie konsekwencji karnych, może jednak zostać pozwany w trybie odpowiedzialności cywilnej, szczególnie gdy nagranie wykorzystano w sposób naruszający prywatność, godność lub dobre imię drugiej osoby. Sąd bada tu, czy upublicznienie lub użycie nagrania wykraczało poza uzasadniony interes nagrywającego i czy doszło do rzeczywistej krzywdy po stronie rozmówcy.
Przepisy o ochronie danych osobowych odnoszą się również do utrwalania rozmów, ale nie dotyczą sytuacji, gdy nagrywane są osoby prywatne wyłącznie na użytek domowy. Wtedy nie ma obowiązku informowania rozmówcy, choć w zależności od okoliczności mogą wystąpić konsekwencje w ramach odpowiedzialności karnej lub cywilnej, zwłaszcza gdy nagranie zostanie upublicznione lub wykorzystane w sposób naruszający dobra osobiste.
Jeśli nagranie wykonywane jest na potrzeby działalności gospodarczej, rozmówcy podlegają regulacjom RODO. Trzeba wtedy poinformować drugą stronę o nagrywaniu, wskazać administratora danych, cel przetwarzania oraz podstawę prawną, a w większości przypadków uzyskać zgodę na zapis. Informację trzeba przekazać przed rozpoczęciem nagrywania, w sposób jasny i zrozumiały, na przykład poprzez automatyczny komunikat w systemie telefonicznym lub pisemne powiadomienie przy wejściu do pomieszczenia, w którym odbywa się rejestracja dźwięku.
Podstawą prawną przetwarzania danych osobowych w postaci nagrań może być zgoda osoby, której dane dotyczą, uzasadniony interes administratora (na przykład zabezpieczenie dowodów w sporze), wypełnienie obowiązku prawnego (na przykład nagrywanie transakcji finansowych w niektórych branżach) lub ochrona żywotnych interesów osoby fizycznej. Administrator musi także określić okres przechowywania nagrań i zapewnić środki techniczne zabezpieczające je przed nieuprawnionym dostępem.
Naruszenie tych zasad może skutkować grzywną do 4% rocznych przychodów przedsiębiorcy lub do 20 milionów euro, w zależności od tego, która kwota jest wyższa. Osoba, której dane zostały przetworzone niezgodnie z przepisami, może dochodzić odszkodowania na drodze cywilnej, wykazując, że poniosła szkodę w wyniku tego naruszenia.
5 komentarzy do “Co grozi za nagrywanie rozmów bez zgody, a co z RODO a nagrywaniem rozmów?”
Pracodawca jest osobą prowadzącą działalność gospodarczą. Czy więc musi uzyskać zgodę, w kontekście RODO, gdy nagrywa rozmowę z pracownikiem?
A czy w sprawie rodzinnej gdy druga strona jest wrogo nastawiona i grozi jest to legalne nagranie bez wiedzy czy nielegalne
W Polsce jest tak ******** sondy jak kobieta zgłosi to jest rozpatrywane i facet jest karany jak facet zgłosi że kobieta go nagrywa wtedy już jest inaczej jest sprawa zamknięta
dokładnie tak jak piszesz… moja była ma jazdy mam wyszystko udokumetowane policja sądy nic nie robią…. ale jak ona by miała te same dowody to jak powiedział mój prawnik już by pan siedział w pierdlu … pozdro trzymajcie się i walczcie
A jak nagrywane są zebrania?????To łamanie rodo