Wraz z rozpowszechnianiem się treści udostępnianych w internecie, coraz częściej dochodzi do przypadków naruszenia własności intelektualnej. Jak się przed tym chronić? I jakie kroki można podjąć, aby walczyć o swoje prawa?
Na początku należałoby wyjaśnić, co to jest własność intelektualna i co za tym idzie – co podlega ochronie prawnej. W ten sposób określany jest wytwór pracy twórczej człowieka o charakterze intelektualnym, który posiada znamiona unikalności, jest nowatorski.
Termin ten jest bardzo szeroki i może obejmować zarówno książki, programy komputerowe, jak i słowa piosenki czy szkice, projekty. Ochroną objęte mogą być między innymi dzieła literackie, naukowe oraz artystyczne, wynalazki, odkrycia naukowe, wzory przemysłowe i znaki towarowe, a także interpretacje artystów.
Przy czym własność intelektualną można podzielić na trzy grupy:
Każda z tych kategorii rządzi się odmiennymi zasadami ochrony. Prawa autorskie powstają automatycznie z momentem utrwalenia utworu w dowolnej formie — nie wymagają rejestracji ani innych formalności. Natomiast własność przemysłowa wymaga rejestracji we właściwym urzędzie, co wiąże się z koniecznością spełnienia szczegółowych kryteriów oraz poniesienia kosztów postępowania.
W ostatnich latach największy problem stanowi naruszanie własności intelektualnej w działalności gospodarczej oraz nagminne łamanie praw autorskich. Jakie są tego najpopularniejsze przykłady? Zamieszczanie cudzych treści i nie podpisywanie ich autora lub wręcz przypisywanie sobie ich autorstwa. Co więcej, nierzadko samo oznaczenie twórcy czy też przedstawienie źródła może być niewystarczające — najpierw konieczne jest uzyskanie zgody autora na publikację jego wytworu.
Ciekawostkę stanowi fakt, że takiego procederu dopuszczają się nie tylko osoby prywatne zamieszczające treści na swoich profilach społecznościowych czy blogerzy, ale także uznane marki, firmy, którym wydaje się, że między innymi ze zdjęcia znalezionego w Internecie można swobodnie korzystać.
Szczególnie plagiat treści stanowi częste wykroczenie — nieautoryzowane kopiowanie całych akapitów, artykułów lub grafik bez wskazania źródła. Podobnie sprawa wygląda z fotografiami stockowymi pobieranymi z nieuprawnionych źródeł, a także z muzyką wykorzystywaną w materiałach wideo bez licencji. W praktyce często dochodzi również do nieuprawnionego wykorzystania logotypów czy innych elementów identyfikacji wizualnej firm.
Innym powszechnym naruszeniem jest scraping danych — automatyczne pobieranie treści ze stron internetowych w celu publikacji na własnych platformach. Dotyczy to zwłaszcza opisów produktów w e-commerce, recenzji użytkowników czy baz danych kontaktowych. Równie problematyczne okazuje się nieuprawnione przetwarzanie utworów — tworzenie remixów, kompilacji lub adaptacji bez zgody autora oryginału.
Warto pamiętać, że nawet nieumyślne naruszenie nie zwalnia z odpowiedzialności prawnej. Argument „nie wiedziałem, że to chronione” nie stanowi skutecznej obrony w postępowaniu sądowym. Dlatego przed publikacją jakichkolwiek treści należy upewnić się, że dysponujemy prawami do ich wykorzystania — albo są one objęte licencją otwarty dostęp, albo uzyskaliśmy wyraźną zgodę właściciela praw.
Zdecydowanie najprościej jest w przypadku własności przemysłowej. Jeśli wynalazek, wzór użytkowy czy znak towarowy lub przemysłowy spełniają określone wymogi, przedsiębiorcy mogą starać się o udzielenie patentu lub prawa ochronnego w Urzędzie Patentowym RP.
Patent chroni wynalazek przez maksymalnie 20 lat od daty zgłoszenia, co daje twórcy wyłączne prawo do jego komercjalizacji. Wzór użytkowy podlega ochronie przez krótszy okres — do 10 lat — ale wymogi formalne są mniej rygorystyczne. Z kolei prawo ochronne na znak towarowy udzielane jest na okresy dziesięcioletnie z możliwością przedłużenia bez ograniczeń czasowych.
Proces rejestracji wymaga złożenia szczegółowego wniosku zawierającegoopis przedmiotu ochrony, jego przeznaczenia oraz ewentualnych rysunków technicznych. Urząd Patentowy przeprowadza następnie badanie formalne oraz merytoryczne — sprawdza nowość rozwiązania, jego poziom wynalazczy oraz możliwość przemysłowego zastosowania. W przypadku znaków towarowych weryfikowana jest przede wszystkim zdolność odróżniająca oraz brak kolizji z wcześniejszymi prawami.
A jak chronić prawa autorskie w Internecie? Jeśli zorientujesz się, że bezprawnie kopiowane są Twoje zdjęcia czy treści, bo do tego dochodzi najczęściej, w pierwszej kolejności należy wysłać wezwanie do zaprzestania łamania praw autorskich. Możesz to zrobić samodzielnie lub z pomocą prawnika. Nie zawsze to jednak pomaga, wtedy konieczne jest złożenie pozwu sądowego, przy czym należy w nim wykazać, że przedmiot sprawy posiada cechy własnej, samodzielnej twórczości.
W wezwaniu przedsądowym warto precyzyjnie wskazać naruszenie — opisać konkretne treści, załączyć screenshoty lub inne dowody, podać datę publikacji oraz wyraźnie zażądać usunięcia materiału w określonym terminie. Równolegle można zgłosić naruszenie administratorowi platformy, na której doszło do publikacji — większość serwisów społecznościowych oraz witryn udostępniających treści dysponuje procedurami zgłaszania naruszeń praw autorskich (DMCA takedown).
Twórca może dochodzić nie tylko zaprzestania naruszeń, ale również naprawienia wyrządzonej szkody. Przepisy przewidują dwie formy rekompensaty: odszkodowanie odpowiadające wysokości poniesionej straty oraz utraconych korzyści, albo — gdy udowodnienie konkretnej szkody jest trudne — zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku zawinionego naruszenia — trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które byłoby należne tytułem udzielenia zgody na korzystanie z utworu.
Ponadto twórcy powinni pamiętać o tym, żeby podpisywać swoje utwory imieniem i nazwiskiem lub pseudonimem, a pliki graficzne lub dźwiękowe oznaczać cyfrowym znakiem wodnym. Wtedy nie będzie żadnych wątpliwości co do tego, kto jest ich autorem, a kto dokonuje plagiatu.
Warto także dokumentować proces twórczy — zapisywać wersje robocze, zachowywać korespondencję z klientami lub współpracownikami, tworzyć kopie zapasowe z metadanymi. Takie dowody okazują się nieocenione w sporach sądowych, gdy trzeba wykazać pierwszeństwo autorstwa. Dodatkowo można rozważyć zarejestrowanie utworu w Stowarzyszeniu Autorów ZAiKS lub innych organizacjach zbiorowego zarządzania prawami autorskimi — choć nie jest to wymóg formalny, stanowi dodatkowe potwierdzenie daty powstania dzieła.
W praktyce pomocne okazują się również licencje Creative Commons, które pozwalają twórcy określić zakres dozwolonego użytku — od całkowitej swobody (CC0) po ścisłe ograniczenia wymagające zgody na każde wykorzystanie (CC BY-NC-ND). Dzięki temu inne osoby wiedzą, na jakich warunkach mogą korzystać z danego utworu, a autor zachowuje kontrolę nad sposobem jego wykorzystania.
Skuteczne może okazać się także stosowanie technologii blockchain do rejestrowania dat powstania utworów — rozwiązania tego typu oferują niezmienne znaczniki czasowe, które trudno zakwestionować w postępowaniu dowodowym. Dla twórców pracujących w środowisku cyfrowym przydatne są również narzędzia do monitorowania Internetu — specjalistyczne aplikacje automatycznie wykrywają nieautoryzowane publikacje chronionych materiałów i umożliwiają szybką reakcję.
Aby prawo własności intelektualnej mogło skutecznie działać, sam twórca musi zadbać o udowodnienie, że jest to jego wytwór. Tylko systematyczne stosowanie opisanych metod zabezpieczeń daje realną szansę na wygranie sporu w przypadku naruszenia praw. Brak odpowiednich dowodów może skutecznie uniemożliwić dochodzenie roszczeń, nawet jeśli faktycznie doszło do plagiatu lub nieuprawnionego wykorzystania utworu.
jedna odpowiedź do “Jak chronić własność intelektualną?”
Wydaje mi się, że przez internet brak poszanowania dla własności intelektualnej poszedł tak daleko, że na nic jakiekolwiek próby jej ochrony — nic się już w tym zakresie nie zrobi… będą kradzieże już na wieki wieków.