Internet

Oszustwa internetowe w 2019 roku, przykłady przestępstw w polskim internecie

  • Autor:Anna Bonar

W internecie codziennie dochodzi do przestępstw. Niektóre z nich opiewają na niskie kwoty, przez co nie są nawet zgłaszane. Innych nie nagłaśnia się, ponieważ nie są spektakularne. Jednak to, co jest najważniejsze, to podjąć walkę w przypadku oszustw internetowych. Przedstawiamy te, które miały miejsce w 2019 roku, choć trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że to oczywiście nie wszystko.

Oszustwa matrymonialne „na żołnierza”

Mogłoby się wydawać, że oszustwa matrymonialne mają miejsce tylko w „realnym” świecie, nie dotyczą internetu. Nic bardziej mylnego. W tym roku głośno było o wyłudzeniu „na żołnierza”, w wyniku którego jedna z kobiet straciła prawie pół miliona złotych. Co ciekawe, dwa lata wcześniej inna poszkodowana została oszukana przez tego samego mężczyznę, działającego w podobny sposób. I choć sprawę wygrała, to jak widać, nie przeszkodziło to przestępcy w powielaniu tego samego schematu działania.

W tym wypadku doszło do procederu, który określany jest jako scam. Polega na wzbudzaniu zaufania w drugiej osobie, po czym wykorzystaniu tego do wyłudzenia pieniędzy. Tacy oszuści najczęściej działają w mediach społecznościowych, grają na emocjach. Są cierpliwi, rozmowy w sieci mogą trwać miesiącami, zanim dojdą do „konkretów”.

Metoda na „litość” – przestępstwa internetowe w 2019 roku

Wyżej opisany przypadek nie należy do rzadkości. W podobnej sytuacji znalazła się inna kobieta, która na jednym z portali internetowych poznała mężczyznę, który rzekomo jest inspektorem budowlanym pracującym w Tajlandii. Aby zdobyć współczucie, przedstawił się jako wdowiec, ojciec samotnie wychowujący syna.

Na początku były prośby o pieniądze – łącznie ok. 100 tys. zł. Gdy tych zabrakło, oszust podjął się szantażu. W ich wyniku samotna kobieta brała pożyczki, które do dziś musi spłacać. Inna kobieta, w tym samym roku, straciła przez miłosną przygodą w internecie 350 tys. zł.

Sprzedaż produktów w internecie

Nieco mniej spektakularne są oszustwa w serwisach ogłoszeniowych, aukcyjnych czy dokonywanych za pośrednictwem stron fałszywych sklepów internetowych, stawianych wyłącznie w celu dokonania przestępstwa.

Może odbywać się to na różne sposoby. Najczęściej sprzedawany jest towar, który nie istnieje, a więc nigdy nie zostaje wysłany. Ale coraz częściej oferowane są też „markowe” produkty w podejrzanie niskiej cenie. W tym wypadku często oszukani nie zdają sobie sprawy z tego, że sporo przepłacili za… tanią podróbkę. W wyniku tego typu oszustw ludzie zwykle tracą nieduże kwoty, maksymalnie do tysiąca złotych. Dlatego nawet tego nie zgłaszają, a to jest błąd – przestępca działa dalej, nabierając kolejne osoby.

Wyłudzenia w sektorze bankowym

Choć może to niektórych dziwić, do wyłudzeń nierzadko dochodzi w sektorze bankowym, a to za sprawą upowszechnienia się bankowości cyfrowej. Porównuje się to do napadów na oddziały banków. Teraz jednak odbywa się to w białych rękawiczkach, w wirtualnym świecie. Nie wiadomo jeszcze, jaka jest skala tego problemu w tym roku, natomiast w czerwcu 2019 roku podana została do publicznej wiadomości informacja, że przez takie działania banki straciły ponad 360 mln zł w zeszłym roku.

Fałszywe konkursy

W sieci regularnie organizowane są fałszywe konkursy. Szczególnie często można się z tym spotkać na Facebooku. Przestępsy podszywają się pod znane instytucje, zwłaszcza banki. Jak działają? Na początku konieczne jest wypełnienie formularza, aby móc wziąć udział w losowaniu. Następnie ofiary zostają przekierowane na fałszywą stronę banku, na której zbierane są poufne dane (dane osobowe, kody autoryzacyjne, dane do logowania do bankowości elektronicznej). W tym wypadku trzeba zwrócić baczną uwagę na adres strony – choć zawsze pojawia się tam nazwa banku, to konstrukcja url-a może budzić wątpliwości. W ten sposób mogą „wyciągnać” pieniądze z konta lub zdobyć kody BLIK. Wtedy oszuści czekają przed bankomatem, a po otrzymaniu kodu, wypłacają pieniądze. Policji udało się zatrzymać jednego z takich przestępców, który miał przy sobie 7 000 zł, pochodzących z siedmiu różnych transakcji.

Kategoria: Konsument w internecie