Zgłoszenie przestępstwa internetowego wymaga wiedzy, do jakiej instytucji się zwrócić i co powinno zawierać zawiadomienie. Poniżej opisuję obowiązek zgłoszenia, pierwsze kroki po wykryciu oszustwa, formalną procedurę składania zawiadomienia oraz argumenty, dla których warto to zrobić nawet przy niewielkiej stracie finansowej.
Zgodnie z polskim prawem, każdy kto dowie się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu, ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub policję. To powinność moralna, nie prawny nakaz - nie grozi za jej niewykonanie żadna sankcja. Inaczej wygląda sytuacja instytucji państwowych i samorządowych, które muszą poinformować organy ścigania niezwłocznie po uzyskaniu informacji o przestępstwie. Obowiązek dotyczy wyłącznie przestępstw ściganych z urzędu. Przy przestępstwach ściganych z oskarżenia prywatnego pokrzywdzony musi samodzielnie zawiadomić służby i złożyć wniosek o ściganie sprawcy.
Po dokonaniu zakupu w podejrzanym sklepie i wpłacie pieniędzy warto skontaktować się z bankiem z prośbą o anulowanie przelewu. Czasem da się to zrobić także w banku odbiorcy - liczy się szybkość reakcji i konkretne przedstawienie sytuacji pracownikowi placówki. Płatność kartą kredytową daje prostszą drogę: reklamacja i procedura chargeback, czyli zwrot środków przez wystawcę karty.
Jeśli płatność została zrealizowana poprzez kartę płatniczą, istnieje szansa na cofnięcie transakcji w ramach procedur operatorów systemów płatniczych. Zgłoszenie sprawy jak najszybciej ma znaczenie - każda godzina zwłoki zmniejsza szansę na zatrzymanie środków przed ich wypłatą przez oszusta.
Przestępstwo w internecie można zgłosić na dwa sposoby: na najbliższym komisariacie albo bezpośrednio w prokuraturze. Zgłoszenie na policji często wiąże się z przerzucaniem sprawy między instytucjami, bo funkcjonariusze zwykle kierują ją do prokuratury jako organu właściwego. Zgłoszenie od razu w prokuraturze skraca tę drogę. Zawiadomienie można też wysłać listem poleconym.
Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa nie wymaga specjalnych formularzy ani sztywnej formy procesowej. Trzeba opisać, co zaszło, i załączyć dostępne dowody. Pomoc prawnika ułatwia sformułowanie pisma bez wątpliwości interpretacyjnych.
Zawiadomienie musi zawierać dane kontaktowe (imię, nazwisko, adres zamieszkania, telefon, e-mail) oraz chronologiczny opis zdarzenia z datami i godzinami, jeśli są znane. Do zgłoszenia warto dołączyć dowody: zrzuty ekranu z timestampem, e-mail potwierdzający zamówienie, screen koszyka zakupów czy strony z ofertą. Niezbędny jest dowód wpłaty pieniędzy na konto, najlepiej potwierdzenie przelewu z pełnymi danymi odbiorcy. Zawiadomienie musi też wskazywać, dlaczego zgłaszający uważa, że doszło do oszustwa.
Dodatkowym dowodem może być udokumentowany brak kontaktu ze sprzedawcą mimo wielokrotnych prób telefonicznych i mailowych, przekroczony termin dostawy zapisany w potwierdzeniu zamówienia albo brak odpowiedzi na reklamację. Jeśli kontakt ze sprzedającym się odbył, ale nie przyniósł skutku, warto dołączyć zapis korespondencji z oszustem: e-maile, SMS-y, screeny czatu.
Przydają się również dane o stronie internetowej, na której doszło do transakcji: zrzuty ekranu, informacje z rejestru WHOIS przy aktywnej domenie, dane o hostingu. Warto sprawdzić, czy sklep posiadał wymagane dane rejestrowe przedsiębiorcy - ich brak lub fałszowanie to kolejny dowód działania w złej wierze.
Jeśli prokuratura uzna, że mogło dojść do czynu zabronionego, zleca zbadanie sprawy policji albo sama wszczyna śledztwo. Kolejnym krokiem jest zwykle przesłuchanie w charakterze świadka, podczas którego trzeba składać zeznania zgodne z prawdą, szczegółowo i bez domysłów. Sprawy przeciwko tej samej osobie lub podmiotowi toczące się w różnych prokuraturach łączy się w jedno postępowanie dla sprawności procesowej.
Organ prowadzący postępowanie może wystąpić o zabezpieczenie majątkowe: zablokowanie rachunków bankowych podejrzanego, zajęcie przedmiotów mogących stanowić dowód lub pochodzić z przestępstwa. Pokrzywdzony ma prawo zgłosić udział w charakterze oskarżyciela posiłkowego, co daje szersze uprawnienia procesowe, w tym możliwość składania wniosków dowodowych.
Wiele osób waha się przed zgłoszeniem oszustwa internetowego - wstyd, obawa przed procedurami albo niska kwota straty (50-100 zł) zniechęcają do działania. Odzyskanie straconych pieniędzy nie jest gwarantowane: sprawca może nie mieć majątku, być nieustalony albo działać z zagranicy. Warto jednak spojrzeć na sprawę szerzej.
Wniosek: przestępcy internetowi działają seryjnie, dlatego pojedyncze zgłoszenie, nawet dotyczące niewielkiej kwoty, może okazać się elementem znacznie większej sprawy i przyczynić się do zatrzymania sprawcy.
Brak reakcji pokrzywdzonych sprawia, że cyberprzestępcy pozostają bezkarni i kontynuują działalność. Organy ścigania traktują priorytetowo sprawy z wieloma pokrzywdzonymi, bo łatwiej wtedy wykazać proceder i udowodnić działanie w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
Opisane wyżej przypadki dotyczą głównie oszustw przy zakupach, ale przestępstwa online mają różne formy: wyłudzanie danych logowania do bankowości elektronicznej przez e-mail lub SMS, atak złośliwym oprogramowaniem typu ransomware, uporczywe nękanie. Każda z tych sytuacji wymaga zgłoszenia, bo może uchronić inne osoby przed stratami materialnymi lub naruszeniem dóbr osobistych.
Liczba zgłoszeń wpływa też na statystyki przestępczości, a te na alokowanie zasobów policji i prokuratury: tworzenie wyspecjalizowanych komórek do walki z cyberprzestępczością i wdrażanie skuteczniejszych narzędzi śledczych. Nawet zawiadomienie, które nie zakończy się wyrokiem skazującym, wpływa na budowę systemowej odpowiedzi na zagrożenia w przestrzeni cyfrowej.
2 komentarze do “Gdzie zgłosić przestępstwo w internecie?”
Moim zdaniem nie ma co się wstydzić i należy każde takie przestępstwo zgłosić. Nigdy nie wiadomo, czy to nie jest tak naprawdę proceder na większą skalę. A dla prokuratury to może być znaczące. poza tym, często jak się zgłosi to na policję, to można dociekać w banki itp. odszkodowania. Tak więc nie wstydzić się – zgłaszać! nawet jak to ewidentnie niedopatrzenie.
Skradziono mi konto z danymi co robic