Kopiowanie zdjęcia, wklejenie cytatu czy udostępnienie linku - każda z tych czynności może, ale nie musi naruszać prawa autorskie. Granica między dozwolonym użytkiem a naruszeniem zależy od celu wykorzystania, zakresu ingerencji w utwór oraz tego, czy dzieło zostało wcześniej legalnie rozpowszechnione. Poniżej wyjaśniamy, jak działają prawa autorskie w sieci i kiedy korzystanie z cudzej twórczości wymaga zgody autora.
Prawa autorskie dzielą się na osobiste i majątkowe. Prawa osobiste wiążą twórcę z dziełem trwale i nieprzenoszalnie - sprzedaż praw majątkowych nie oznacza zerwania tej więzi. Obejmują prawo do autorstwa (oznaczenie dzieła nazwiskiem lub pseudonimem) oraz prawo do integralności utworu (zakaz zniekształcania bez zgody twórcy). Te uprawnienia nie wygasają nigdy i nie można ich przenieść na inną osobę.
Prawa majątkowe dają autorowi wyłączność w decydowaniu, kto i na jakich warunkach publikuje, rozpowszechnia czy modyfikuje utwór. Zamieszczenie cudzego zdjęcia na blogu bez zgody fotografa stanowi naruszenie. W przeciwieństwie do praw osobistych, majątkowe są ograniczone czasowo i mogą podlegać licencjom lub cesji. Nielegalne rozpowszechnianie utworów cyfrowych na masową skalę wiąże się często z cyberprzestępczością.
Naruszenie praw osobistych (na przykład usunięcie nazwiska autora ze zdjęcia) daje podstawę do pozwu o ochronę dóbr osobistych i zadośćuczynienia za krzywdę. Naruszenie praw majątkowych (na przykład sprzedaż e-booka bez zgody autora) uprawnia do żądania wynagrodzenia w wysokości trzykrotności stosownego wynagrodzenia należnego za udzielenie zgody. Umyślne naruszenie może skutkować odpowiedzialnością karną z art. 116 ustawy o prawie autorskim: grzywną, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat trzech.
Ochronie podlegają utwory o charakterze twórczym i indywidualnym. Najczęściej dotyczy to:
Z ochrony wyłączone są proste opisy faktów, rutynowe komunikaty prasowe, formularze urzędowe i powszechnie znane teorie naukowe. Nie podlegają jej też znaki towarowe używane w funkcji informacyjnej, choć mogą korzystać z ochrony na innej podstawie prawnej. Publikacja w internecie nie pozbawia dzieła ochrony - autor nie musi go rejestrować ani oznaczać symbolem ©, prawo działa od momentu ustalenia utworu.
Rutynowe opisy produktów w sklepach internetowych, ograniczone do parametrów technicznych (wymiary, waga, materiał), zwykle nie są utworami - to informacje faktograficzne bez cech oryginalności. Opis z elementami literackimi, metaforami czy autorską narracją już uzyskuje status utworu. Podobnie dokumentacyjne zdjęcie budynku wykonane bez dbałości o kadr może nie spełniać kryterium twórczości, a ta sama scena uchwycona w przemyślanej kompozycji już podlega ochronie. Rozstrzygnięcie często wymaga oceny sądu.
Prawo przedruku pozwala rozpowszechniać utwory bez zgody twórcy w celach informacyjnych. Korzystają z niego media: prasa, radio, telewizja i portale internetowe, pod warunkiem że utwór jest:
Kluczowy jest wymóg zachowania niezmienionej formy - tekstów nie można skracać ani parafrazować, a zdjęcia muszą zostać opublikowane w oryginalnym formacie i rozdzielczości, bez kadrowania czy filtrów. Obcięcie fragmentu fotografii pod układ strony wyłącza zastosowanie prawa przedruku i staje się naruszeniem. Prawo to nie obejmuje wykorzystania komercyjnego - nie można się na nie powołać, gdy publikacja służy reklamie.
Z prawa przedruku korzystają wyłącznie podmioty prowadzące działalność prasową lub medialną. Bloger bez zarejestrowanego tytułu prasowego nie może się na nie powołać, tak samo firma publikująca artykuły eksperckie w celach promocyjnych. Wyjątek nie obejmuje też fotografii reporterskich wykonanych na zamówienie konkretnego medium, jeśli autor zastrzegł wyłączność - w takim przypadku publikacja zawsze wymaga zgody fotografa, nawet po legalnym pierwszym rozpowszechnieniu w innym wydawnictwie.
Definicja: zgodnie z art. 1 ustawy o prawie autorskim, ochronie podlega każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia.
Literalne rozumienie tego przepisu oznaczałoby, że nawet zapisanie zdjęcia z internetu na dysku stanowi naruszenie. Prawo przewiduje jednak instytucję dozwolonego użytku osobistego, która legalizuje takie działania, gdy łącznie zachodzą te warunki:
Pobranie zdjęcia i wysłanie go znajomemu w prywatnej wiadomości nie narusza prawa, podobnie jak udostępnianie linków do artykułów, jeśli nie ingerujemy w treść. Granica przebiega tam, gdzie kończy się krąg osób pozostających w związku osobistym - publikacja na otwartym profilu Facebooka lub w publicznej grupie wykracza już poza dozwolony użytek. Cytowanie w celach naukowych, dydaktycznych lub polemicznych jest dozwolone w uzasadnionym zakresie, z wyraźnym wskazaniem autora i źródła.
Problem pojawia się w sytuacjach granicznych, na przykład gdy nauczyciel publikuje materiały dydaktyczne na zamkniętej platformie edukacyjnej dostępnej dla kilkudziesięciu uczniów. Orzecznictwo wskazuje, że decyduje cel wykorzystania (edukacja) i brak korzyści majątkowej - to przemawia za dozwolonym użytkiem. Inaczej wygląda sytuacja przedsiębiorcy prowadzącego płatne szkolenia online, który wykorzystuje fragmenty cudzych e-booków w materiałach dla kursantów - komercyjny charakter działania wyklucza powołanie się na ten wyjątek, niezależnie od wielkości grupy odbiorców. Błędna interpretacja tych granic to jedna z częstszych przyczyn łamania prawa autorskiego w internecie.
Prawo cytatu pozwala przytaczać fragmenty cudzych utworów we własnych pracach, jeśli służy to celowi ilustracyjnemu, polemicznemu lub naukowemu. Cytat musi być proporcjonalny do celu i nie może zastępować zapoznania się z oryginałem - dwa zdania z artykułu w recenzji są dozwolone, skopiowanie całego tekstu z jednozdaniowym komentarzem już nie. Wykorzystanie cudzego zdjęcia jako ilustracji w artykule krytycznym (na przykład w analizie technik fotograficznych) może być uznane za dozwolony cytat, pod warunkiem że obraz jest rzeczywistym przedmiotem omówienia, a nie ozdobnikiem.
Autorskie prawa majątkowe trwają przez całe życie twórcy i 70 lat po jego śmierci, licząc od 1 stycznia roku następującego po roku śmierci. Po tym terminie utwór przechodzi do domeny publicznej - można go publikować, modyfikować i wykorzystywać komercyjnie bez zgody spadkobierców i bez wynagrodzenia.
W przypadku utworów współautorskich termin liczy się od śmierci ostatniego ze współtwórców. Jeśli piosenkę napisało dwóch autorów, jeden zmarły w 2000 roku, drugi w 2020 roku, prawa majątkowe wygasną 1 stycznia 2091 roku. Dla utworów anonimowych lub sygnowanych pseudonimem 70-letni termin liczy się od daty pierwszego rozpowszechnienia, chyba że tożsamość autora zostanie później ujawniona - wtedy obowiązuje standardowa zasada liczona od śmierci twórcy. Prawa osobiste pozostają aktualne nawet po wygaśnięciu praw majątkowych: korzystając z dzieła w domenie publicznej, wciąż trzeba wskazywać autora i nie można zniekształcać utworu w sposób uwłaczający jego czci.
Dla utworów rozgłoszonych lub wystawionych po raz pierwszy po śmierci twórcy termin liczy się od daty pierwszego rozpowszechnienia, nie od daty śmierci autora. Powieść napisana w 1930 roku, opublikowana w 1950 roku, przy śmierci autora w 1945 roku, będzie chroniona od 1 stycznia 1946 roku do 1 stycznia 2016 roku - dłużej niż wynikałoby z prostego przeliczenia 70 lat od śmierci. Dla utworów audiowizualnych termin liczy się od śmierci ostatniego z czterech twórców: reżysera głównego, autora scenariusza, autora dialogów oraz kompozytora muzyki.
Wygaśnięcie praw autorskich nie oznacza swobody w korzystaniu z każdej wersji utworu. Jeśli dzieło z domeny publicznej zostało wykonane przez artystę (na przykład nagranie pieśni ludowej przez znanego piosenkarza), ochronie podlegają prawa pokrewne artysty wykonawcy - również przez 70 lat od utrwalenia lub publicznego udostępnienia. To samo dotyczy praw producenta fonogramu lub wideogramu. Można więc swobodnie nagrać własną wersję pieśni z XIX wieku, ale nie skopiować i rozpowszechnić nagrania z 1980 roku bez zgody wytwórni, nawet jeśli sam utwór jest w domenie publicznej. Rozróżnienie to ma znaczenie dla firm z sektora e-commerce, które wykorzystują muzykę w materiałach promocyjnych.
2 komentarze do “Prawo autorskie a Internet - poznaj swoje prawa”
Jestem poetą samoukiem , piszę prozę wierszowaną i nie wiem jak ją zabezpieczyć jako własność intelektualną i majątkową?
Najlepiej po prostu nie wysyłaj niezaufanym osobom, a jak masz bloga to ogarnij jakąś klauzulę o prawach autorskich. Najlepszym sposobem i tak zawsze jest wysłanie wypocin do wydawnictw. Powodzenia;)