Sklep internetowy ma obowiązek podać klientowi komplet informacji o sprzedawcy, towarze i warunkach zakupu jeszcze przed złożeniem zamówienia. To konsekwencja przepisów chroniących osobę zawierającą umowę na odległość, czyli bez fizycznego kontaktu z drugą stroną transakcji. Kupujący nie widzi produktu na żywo ani nie rozmawia bezpośrednio z obsługą, dlatego ustawodawca wymaga, aby wszystkie istotne dane znalazły się w jednym, łatwo dostępnym miejscu. Taki zestaw obejmuje zarówno dane podane przed złożeniem zamówienia, jak i te, które sklep musi dostarczyć już po jego sfinalizowaniu.
Zanim ktoś kliknie "kupuję i płacę", powinien znać dokładne dane identyfikujące sprzedawcę: pełną nazwę firmy, adres siedziby, numer wpisu do odpowiedniego rejestru oraz kontakt, w tym pocztę elektroniczną i telefon. Brak tych informacji w widocznym miejscu witryny to częsty błąd, który naraża przedsiębiorcę na zarzut wprowadzenia drugiej strony w błąd. Ważne jest też precyzyjne opisanie produktu: jego cech, materiału wykonania, przeznaczenia i ewentualnych ograniczeń w użytkowaniu.
Sklep musi też jasno wskazać cenę łączną towaru, czyli kwotę zawierającą podatki, oraz osobno poinformować o kosztach dostawy, jeśli występują. Jeśli dokładna wysokość tych opłat nie jest znana w chwili składania zamówienia, trzeba podać sposób ich wyliczenia. Do tego dochodzi informacja o metodzie i terminie zapłaty, trybie dostarczenia towaru oraz stosowanej przez sprzedawcę procedurze reklamacyjnej.
Kupujący na odległość może zrezygnować z umowy bez podawania przyczyny, a sklep musi go o tej możliwości poinformować jeszcze przed zakupem. Informacja powinna zawierać sposób rezygnacji, termin na jej zgłoszenie oraz wskazanie, kto ponosi koszty zwrotu towaru. Trzeba też wymienić sytuacje, w których taka opcja nie przysługuje, na przykład przy rzeczach wykonanych na indywidualne zlecenie. Pominięcie tej informacji wydłuża czas, w którym można zrezygnować z transakcji, co opisuje szerzej wpis o tym, jakie prawa ma konsument kupujący przez internet.
Jeśli sklep oferuje produkty niematerialne, na przykład e-booki, kursy online czy licencje na programy, musi dodatkowo poinformować o ich działaniu oraz o tym, z jakim sprzętem i systemem operacyjnym są zgodne. Ten obowiązek często pomijają serwisy, które traktują takie pozycje tak samo jak rzeczy fizyczne. Tymczasem kupujący powinien wiedzieć, czy plik otworzy na swoim urządzeniu, zanim za niego zapłaci. Wymogi te wiążą się ściśle z regulacjami dotyczącymi dostarczania treści przez sieć, co omawia tekst o obowiązkach przedsiębiorcy świadczącego usługi drogą elektroniczną.
Sam proces zakupowy też podlega regulacjom. Przycisk finalizujący musi mieć jednoznaczne oznaczenie, na przykład "zamówienie z obowiązkiem zapłaty", tak aby nie było wątpliwości, że jego kliknięcie wiąże się z koniecznością uregulowania należności. Wcześniej trzeba przedstawić podsumowanie zawierające opis produktu, cenę łączną i wszelkie opłaty dodatkowe. Pominięcie takiego zestawienia lub ukrycie dopłat w dalszych krokach koszyka to częsta praktyka uznawana za naruszenie interesów drugiej strony.
Uwaga: jeśli przycisk nie wskazuje jasno na obowiązek zapłaty, kupujący może nie być związany umową, nawet jeśli transakcja została już złożona.
Obowiązki informacyjne nie kończą się w momencie kliknięcia "kupuję". Sprzedawca musi potwierdzić zawarcie transakcji, przesyłając na trwałym nośniku, najczęściej pocztą elektroniczną, zestaw informacji podanych wcześniej przed zakupem. Taka wiadomość powinna zawierać dane identyfikujące drugą stronę, opis towaru, cenę, sposób i termin dostawy oraz wzmiankę o prawie odstąpienia. Jeśli kupujący wyrazi wolę, by świadczenie usługi cyfrowej rozpoczęło się przed upływem czasu przewidzianego na rezygnację, trzeba to odnotować, bo taka decyzja może wpłynąć na możliwość późniejszego wycofania się.
Po dostarczeniu towaru sklep ma obowiązek informować o statusie reklamacji, terminach jej rozpatrzenia oraz sposobie oddania pieniędzy w razie odstąpienia lub uznania zgłoszenia. Środki powinny wrócić tą samą metodą płatności, jaką posłużono się przy zakupie, chyba że druga strona wyraźnie zgodziła się na inne rozwiązanie. Sprzedawca nie może obciążać jej dodatkowymi opłatami za tę operację.
Najprostszym i najbezpieczniejszym sposobem na realizację wszystkich obowiązków informacyjnych jest umieszczenie ich w jednym dokumencie, dostępnym w widocznym miejscu na stronie, najlepiej w stopce. Powinien być napisany językiem zrozumiałym dla przeciętnego odbiorcy, bez nadmiaru żargonu prawniczego, i możliwy do pobrania lub wydruku. To, kto go tworzy i z jakich elementów się składa, decyduje o tym, czy faktycznie spełnia swoją funkcję informacyjną, a nie jest jedynie kopią cudzego wzoru, co opisuje wpis o tym, kto pisze taki dokument.
Niektóre branże mają dodatkowe obowiązki informacyjne wynikające ze specyfiki sprzedawanych produktów. Placówka oferująca żywność musi informować o składzie, terminie przydatności i warunkach przechowywania towaru, co szerzej opisuje poradnik o tym, jak napisać regulamin sklepu spożywczego online. Serwis z odzieżą powinien z kolei jasno określić zasady zwrotu rzeczy przymierzanej, o czym pisze tekst o regulaminie sklepu z ubraniami.
Część właścicieli ogranicza się do skopiowania gotowego wzoru z innej strony, nie dostosowując go do własnej działalności, co prowadzi do luk informacyjnych lub zapisów sprzecznych ze stanem faktycznym. Inny powtarzający się problem to ukrywanie opłat za przesyłkę aż do ostatniego kroku zamówienia lub brak danych kontaktowych osoby odpowiedzialnej za transakcję. Zdarza się też stosowanie zapisów niekorzystnych dla kupującego, które prawo uznaje za niedozwolone i które go nie wiążą niezależnie od tego, czy się tam znalazły. Pełny przegląd takich praktyk znajdziesz w artykule o tym, jakie błędy najczęściej pojawiają się w regulaminach, a zapisy zakazane prawem wymienia tekst o tym, jakie klauzule są niedozwolone.
Obok informacji handlowych sklep musi poinformować kupującego o zasadach przetwarzania jego danych, czyli kto jest administratorem, w jakim celu są zbierane i komu mogą zostać udostępnione. Taka informacja zwykle trafia do odrębnego dokumentu dotyczącego prywatności, do którego regulamin powinien odsyłać. Trzeba też poinformować o stosowaniu plików cookies i uzyskać zgodę na te, które nie są niezbędne do działania witryny. Zagadnienie to opisuje szczegółowo wpis o tym, czy regulamin musi zawierać politykę cookies, a praktyczne kroki wdrożenia ochrony danych przedstawia poradnik o tym, jak wprowadzić RODO w e-commerce.
Tak, dane umożliwiające szybki kontakt, w tym numer telefonu i adres e-mail, są elementem obowiązkowym, jeśli placówka dysponuje takim kanałem komunikacji.
Tak, jeśli sprzedawca nie poinformuje o takiej możliwości, czas na złożenie oświadczenia ulega wydłużeniu w stosunku do standardowego.
Powinien być dostępny w widocznym miejscu na stronie, najczęściej w stopce, z możliwością pobrania i zapisania na własnym urządzeniu.
Tak, przy takich produktach dochodzi obowiązek informowania o funkcjonalności i zgodności z urządzeniami oraz oprogramowaniem odbiorcy.
Jeśli masz wątpliwości, czy regulamin twojego sklepu spełnia wszystkie wymogi informacyjne, skonsultuj go z prawnikiem specjalizującym się w ochronie konsumentów, zamiast opierać się wyłącznie na wzorach znalezionych w sieci. Taka pomoc pozwala uniknąć zapisów niedozwolonych i luk, które w razie sporu obciążają sprzedawcę. Decyzję o zakresie takiej konsultacji ułatwia tekst o tym, skąd wziąć gotowy regulamin sklepu.